Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 4
1
Artykuły publiczne / Problemy meżczyzn w Polsce w 33 punktach...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Administrator dnia 2021-09-27 18:43:21 »
Z racji sprężyny Artura Śniadkowskiego archiwizuje :))

Źródło: https://klubjagiellonski.pl/2021/09/27/z-jakimi-problemami-w-zmagaja-sie-mezczyzni-w-polsce-raport-przemilczane-nierownosci-w-33-punktach/?fbclid=IwAR3D2bLwGHuOmem6VvyDWQqfHeo-Q0OGrPZujXydeOIGdMJy9anUfd6dWlw

Kopia lokalna: http://mgtow.org.pl/resources/arts/z-jakimi-problemami-w-zmagaja-sie-mezczyzni-w-polsce-raport-przemilczane-nierownosci-w-33-punktach.pdf

Kopia lokalna pełnego raportu: http://mgtow.org.pl/resources/arts/z-jakimi-problemami-w-zmagaja-sie-mezczyzni-w-polsce-raport-przemilczane-nierownosci-pelny-raport.pdf

Wersja tekstowa:

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Z jakimi problemami w zmagają się mężczyźni w Polsce? Raport „Przemilczane nierówności” w 33 punktach
Przedstawiamy główne tezy najnowszej publikacji CAKJ autorstwa Michała Gulczyńskiego  27 września 2021

Błędem jest założenie, że mężczyźni we wszystkich grupach społecznych są uprzywilejowani. Utrwalanie go w dyskursie publicznym prowadzi do wykluczenia problemów mężczyzn z puli zjawisk wymagających politycznego rozwiązania. Omówione w raporcie nierównowagi mają bezpośrednie skutki nie tylko dla dobrobytu i jakości życia jednostek, ale niosą za sobą także dotkliwe skutki społeczne. Szybko zachodzące zmiany podważają bowiem spójność społeczną, przyczyniają się do postępującego kryzysu demograficznego i znajdują odbicie w polaryzacji politycznej młodzieży.

Prezentujemy streszczenie najnowszej publikacji Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego, raportu „Przemilczane nierówności. O problemach mężczyzn w Polsce” autorstwa Michała Gulczyńskiego, w 33 punktach. Zachęcamy do lektury pełnej wersji opracowania, którą za darmo możecie pobrać tutaj.

1. W ostatnich 30 latach zaszło w Polsce kilka zmian, które znacząco wpłynęły na różnice w przebiegu życia kobiet i mężczyzn, a w konsekwencji – na indywidualne i polityczne relacje między płciami. Najważniejszą z nich, bo silnie przyczyniającą się do pozostałych, jest powstanie dużej różnicy w formalnym wykształceniu i kluczowych umiejętnościach. Obecnie w Polsce co piąty nastolatek i „tylko” co dziesiąta nastolatka nie posiadają podstawowych kompetencji w zakresie czytania, a na 10 młodych mężczyzn z wykształceniem wyższym przypada prawie 16 kobiet.

2. Istotną zmianą jest upowszechnienie się rozwodów i opóźnienie wieku zawierania małżeństw, jak i w ogóle spadającą popularność tej instytucji wśród Polaków. Od 1990 roku liczba rozwodów na 1000 małżeństw wzrosła dwukrotnie. Jednocześnie w pierwszy związek małżeński Polki i Polacy wchodzą średnio o pięć lat później. Można więc powiedzieć, że mężczyźni i kobiety częściej niż w przeszłości żyją osobno zamiast we wspólnych i trwałych gospodarstwach domowych. W rezultacie, mimo porzucania tradycyjnych ról społecznych i otwierania się męskich ścieżek kariery dla kobiet, doświadczenia życiowe i preferencje polityczne kobiet i mężczyzn coraz bardziej się różnią.

3. Pierwszym problemem o długoterminowych skutkach są powstałe w ostatnich 30 latach trwałe różnice w wykształceniu kobiet i mężczyzn. Wyższy poziom wykształcenia przekłada się na lepsze zarobki, awans społeczny, szeroko pojętą socjalizację (wpływającą m.in. na poglądy i aktywność polityczną), zdrowie czy długość życia. Różnice w wykształceniu mogą więc skutkować powstaniem lub pogłębieniem się wielu innych niekorzystnych dla mężczyzn różnic omówionych bardziej szczegółowo w następnych rozdziałach.

4. Różnice w wynikach w nauce pojawiają się już w szkole. Chłopcy osiągają w większości porównywalne z dziewczynkami rezultaty, ale wypadają znacznie gorzej w testach sprawdzających umiejętność czytania ze zrozumieniem.

5. Chłopcy ponad 2,5-krotnie częściej powtarzają klasę. Na tle innych krajów OECD młodzi mężczyźni w Polsce wyjątkowo często zgadzają się ze stwierdzeniem, że „szkoła była stratą czasu”, a rzadko zgadzają się ze stwierdzeniem, że „staranie się w szkole jest ważne”.

6. Jedną z najczęściej wymienianych potencjalnych przyczyn słabszych wyników chłopców wskazywana jest feminizacja zawodu nauczyciela. W Polsce kobiety stanowią aż 98% nauczycieli przedszkolnych, 83% nauczycieli w szkołach podstawowych, 69% nauczycieli w szkołach średnich oraz 45% nauczycieli akademickich. Jak pokazują badania, brak nauczycieli płci męskiej może negatywnie odbijać się na wynikach chłopców w nauce.

7. Co roku ponad 70% (w latach 2010-11 nawet ponad 90%) więcej kobiet niż mężczyzn kończy studia wyższe (rysunek 4). Co istotne, różnica ta jest znacznie mniejsza wśród osób studiujących – w roku akademickim 2018/19 liczba studentek przewyższała liczbę studentów o 38%.

8. Przepaść między płciami w liczbie zdobywanych dyplomów przekłada się na istotną różnicę w szansach na awans edukacyjny. Studia kończy tylko 13% mężczyzn, których żadne z rodziców nie ukończyło studiów wyższych, i 28% mężczyzn, których jedno z rodziców ukończyło studia wyższe. Wśród kobiet odsetki te wynoszą odpowiednio 17% i 41%. Różnica nie jest tak duża wśród osób, których oboje rodzice mają wykształcenie wyższe (odpowiednio 77% mężczyzn i 83% kobiet kończy studia).

9. Stale rosnąca różnica w wynikach edukacyjnych i poziomie wykształcenia może skutkować podobnymi różnicami na rynku pracy. Będą one znaczące zwłaszcza w gospodarce opartej na wiedzy i zaawansowanych technologiach, do której Polska aspiruje. Sytuacja zawodowa wpływa z kolei na preferencje dotyczące redystrybucji i zabezpieczeń socjalnych omówionych w następnym podrozdziale.

10. Postępująca automatyzacja może mieć szczególnie negatywny wpływ na szanse zawodowe mężczyzn, zwłaszcza tych gorzej wykształconych. Czas wejścia tych zmian w życie oraz ich skala są jednak trudne do przewidzenia, co bardzo utrudnia tworzenie prognoz opisujących wysokość przyszłych zarobków. W rezultacie młodzi mężczyźni, zwłaszcza ci rezygnujący z nauki oraz dyplomów i wykonujący pracę nie wymagającą wysokich kwalifikacji, mogą podejmować nieoptymalne w perspektywie długookresowej decyzje edukacyjne, nawet jeśli dziś szybsze wejście na rynek pracy wydaje się im opłacalne.

11. Niemal zupełnie poza zainteresowaniem opinii publicznej znajdują się bardziej powszechne różnice w warunkach pracy dotyczące zwłaszcza pracowników fizycznych. Chociaż udział wypadków przy pracy mężczyzn zmniejsza się z roku na rok, w 2019 roku wynosił on wciąż 62% z 83 tys. Wypadki śmiertelne dotyczą niemal wyłącznie mężczyzn, a ciężkie w ponad 85%.



12. Różnice w aktywności zawodowej, zarobkach, długości życia oraz systemie emerytalnym powodują, że z punktu widzenia mężczyzny system emerytalny jest znacząco mniej korzystny niż z punktu widzenia kobiety. Można pokusić się o stwierdzenie, że polski system emerytalny opiera się na redystrybucji od mężczyzn do kobiet, a bardziej obrazowo można by go określić podatkiem od płci. Wartość oczekiwana uczestnictwa w systemie emerytalnym (bilans wpłat i oczekiwanych wypłat) jest bowiem dla kobiet bliska zeru, podczas gdy mężczyzna o przeciętnych zarobkach może oczekiwać straty niemal 200 tys. zł.

13. W związku z opóźnieniem się momentu zakładania rodziny, mamy do czynienia z pojawieniem się de facto nowego okresu życia, rozpoczynającego się wraz z chwilą ukończenia 26 lat, kiedy młody człowiek traci wszystkie przywileje związane z wiekiem (zwolnienie z PIT, zniżki studenckie, ubezpieczenie zdrowotne studentów z rodzicami), a nie korzysta jeszcze z przywilejów przyznawanych rodzinom (rozliczanie PIT-u z małżonkiem, 500+). Ten okres jest znacznie dłuższy w przypadku mężczyzn ‒ kobiety zakładają rodziny średnio w wieku 27,4 lat, podczas gdy mężczyźni – w wieku 29,8 lat. W tym czasie rozpoczynania samodzielnego życia korzyści z państwa opiekuńczego są najmniejsze, za to obciążenie podatkowe w relacji do relatywnie niskiego (z racji braku doświadczenia zawodowego) wynagrodzenia ‒ są stosunkowo wysokie. Jest to jeden z powodów, dla których zwłaszcza wśród młodych mężczyzn może się rozwijać uczucie zawodu państwem dobrobytu, co w konsekwencji może prowadzić do pogłębienia się wśród nich liberalnych poglądów gospodarczych, wzmacniając jeszcze bardziej polityczną polaryzację między płciami. W ostatnim czasie rzeczywiście odnotowano upowszechnienie liberalnych poglądów gospodarczych, a szczególnie popularne są one wśród osób młodych.

14. Traktujemy jako normalną obecną sytuację, w której mężczyźni wcześnie umierają, a kobiety wdowieją. W Polsce mamy jednak jedną z największych na świecie różnic w długości życia między kobietami a mężczyznami. Polka żyje średnio 81,8 roku, a Polak – 74,1. Dla porównania oczekiwana długość życia kobiet w UE wynosi 84,0, a mężczyzn – 78,5 roku.

15. Zatrważający jest fakt, że różnica w oczekiwanej długości życia między mężczyzną z wykształceniem wyższym a mężczyzną z wykształceniem zawodowym lub gimnazjalnym wynosi nawet 11 lat. Co więcej, podczas gdy różnica między kobietami a mężczyznami z wykształceniem wyższym wynosi tylko 2,9 lat, to w grupie najmniej wykształconej jest to już 10,5 lat.

16. Co roku odnotowujemy w Polsce także ponad 5000 zgonów w wyniku samobójstwa. Jest więc 10 razy bardziej prawdopodobne, że Polak (niezależnie od płci) zabije sam siebie, niż że zabije go ktokolwiek inny. W ostatnich latach co roku ponad 85% skutecznych zamachów samobójczych dotyczyło mężczyzn (na jedną kobietę przypada 5,7 mężczyzn).

17. W ostatnich dekadach bardzo szybko i drastycznie zmienił się przebieg życia zarówno kobiet, jak i mężczyzn. W 1990 roku mediana wieku kobiety wychodzącej po raz pierwszy za mąż wynosiła nieco ponad 22 lata, a mężczyzny żeniącego się po raz pierwszy – niespełna 24 lata. Obecnie wiek ten wynosi odpowiednio 27,4 i 29,8 roku.

18. Tradycyjną normą doboru partnera jest hipergamia – kobiety tradycyjnie wychodzą za mężczyzn o wyższym statusie społecznym. Według psychologów ewolucyjnych jest to tendencja naturalna, wynikająca z ewolucji. Obecnie jednak kobiety są coraz częściej lepiej wykształcone niż mężczyźni – model ten nie jest więc do utrzymania w młodszych pokoleniach. Z jednej strony – kobiety będą zmuszone zaakceptować, że trudno będzie im znaleźć partnera o wyższym wykształceniu i zarobkach, a z drugiej strony mężczyźni – że ich partnerka może cieszyć się wyższym statusem społeczno-ekonomicznym.

19. Obecnie w Polsce młode pary, w których kobieta jest lepiej wykształcona niż mężczyzna, mają mniej dzieci, a praca zarobkowa kobiet zwiększa prawdopodobieństwo rozwodu. Niezależnie od bardziej partnerskiego modelu rodziny, do którego zmierzamy, zwłaszcza w okresie przejściowym rewolucja ta może rodzić trudności w znalezieniu partnerów oraz budzić konflikty między kobietami a mężczyznami zarówno w wymiarze indywidualno-rodzinnym, jak i społeczno-politycznym.

20. Trzeba zaznaczyć, że współcześnie mężczyźni nie opiekują się dziećmi w równym stopniu co kobiety. Jednocześnie warto mieć jednak świadomość, że mimo zmiany oczekiwań wobec mężczyzn i zwiększającego się ich udziału w pracach domowych i wychowywaniu dzieci, mężczyźni nie są traktowani jak równoprawni wychowawcy swoich dzieci.

21. Oczywiście pisząc o podziale obowiązków przy opiece nad dziećmi, nie można zapominać, że nie wszyscy ojcowie są zainteresowani uczestnictwem w wychowywaniu dzieci. Niektórzy z nich unikają płacenia alimentów lub deklarują zaniżone dochody, by płacić ich jak najmniej.

22. Wspomniane różnice płci w wykształceniu nie są jedynym problemem strukturalnym utrudniającym znajdowanie partnerów życiowych. Hasło „rolnik szuka żony” nie jest tylko wymysłem telewizji – samotność mężczyzn na wsiach jest faktem i istotnym problemem społecznym. Ogółem chłopców rodzi się o około 5,5-6,0% więcej niż dziewczynek. Wskutek większej śmiertelności chłopców i mężczyzn oraz różnic w migracjach międzynarodowych, w grupie wiekowej 30-34 jest już w Polsce tylko 3% więcej mężczyzn niż kobiet. Wśród młodych dorosłych następuje jednak istotna dywergencja miejsca zamieszkania. W miastach mężczyzn w grupie wiekowej 30-34 jest już mniej niż kobiet, a na wsiach – o 8% więcej.


23. Stosunek liczby młodych kobiet do liczby młodych mężczyzn jest blisko skorelowany z wielkością gminy. Podczas gdy w niektórych małych gminach na 10 młodych mężczyzn przypada 7 kobiet, w Warszawie jest o 15% więcej młodych kobiet niż mężczyzn.

24. Nierówne geograficzne rozłożenie liczebności kobiet i mężczyzn może mieć duże znaczenie dla osób poszukujących partnerów życiowych. Jest to sytuacja niekorzystna zarówno dla mężczyzn, jak i dla kobiet. Według spisu powszechnego w 2011 roku na wsi żyło 2,2 mln kawalerów (w wieku co najmniej 15 lat), a w mieście 3,0 mln. Jednocześnie na wsi żyło 1,5 mln panien, a w miastach ‒ 2,6 mln. Oznacza to, że na wsi mieszkało o 50% więcej kawalerów niż panien, a w miastach tylko o 15% więcej kawalerów niż panien.

25. Łatwo zauważalna polaryzacja polityczna na linii miasto-wieś prowadzi już teraz do „rewanżu miejsc bez znaczenia”, czyli upowszechnienia się antyestablishmentowych preferencji wyborczych w miejscach o względnie słabszym poziomie rozwoju gospodarczym oraz szybszej depopulacji. Zjawisko to może jednak wkrótce doprowadzić do jeszcze poważniejszych reakcji ze strony mało obecnie politycznie zorganizowanych „niepoślubialnych mężczyzn”, którzy nie mając perspektyw ani na dobrą pracę, ani na założenie rodziny, mogą ulec procesom radykalizacji.

26. Raporty dotyczące nierówności płci ograniczają się zazwyczaj do średnich wyników kobiet i mężczyzn, pomijając rozkład badanych zmiennych. Błędem jest jednak założenie, że mężczyźni we wszystkich grupach społecznych są uprzywilejowani. Utrwalanie go w dyskursie publicznym prowadzi do wykluczenia problemów mężczyzn z puli zjawisk wymagających politycznego rozwiązania,

27. Zwrócenie uwagi na czynnik płci z uwzględnieniem kontekstu geograficznego i klasowego pozwala odkryć dla szerszej publiczności ważne problemy publiczne, takie jak depopulacja wsi, niezrównoważone płciowo migracje, społeczne skutki alkoholizmu czy różnice w doświadczeniach edukacyjnych. Można też w ten sposób dostrzec przyczyny zjawisk szkodliwych dla kobiet – np. wpływ nadużywania alkoholu na przemoc w rodzinie – i znaleźć ich bardziej skuteczne rozwiązania.

28. Jako że „nadprodukcja” absolwentów akademickich szkół wyższych również nie jest stanem pożądanym, należy rozbudować ofertę wyższych szkół zawodowych oraz szkół branżowych przy uwzględnieniu prawdopodobnych w następnych dekadach zmian technologicznych. Szkoły takie powinny umożliwiać uczniom zdobycie przyszłościowych zawodów niewymagających ukończenia studiów wyższych, a jednocześnie wyposażać ich w narzędzia poznawcze i należycie przygotowywać do aktywnego życia społecznego.

29.Stabilność rodziny pozostaje kluczowa dla przyszłości dzieci. Planowanie polityki publicznej opiera się zazwyczaj na skutkach dla jednostek, nie doceniając wartości trwałych relacji międzyludzkich. W związku z tym literatura badająca interwencje publiczne na rzecz stabilności małżeństw jest stosunkowo skromna.

30. W związku z powszechnością rozwodów należy umożliwiać i promować równe uczestnictwo mężczyzn w wychowaniu dzieci po ewentualnym rozwodzie. Kluczowa w tym aspekcie będzie dalsza praca nad projektami ustaw o pieczy naprzemiennej i alienacji rodzicielskiej. Symboliczne znaczenie może mieć wpisanie ojcostwa do art. 18 Konstytucji.

31. W związku z dużymi różnicami w wykształceniu między kobietami i mężczyznami oraz segregacją zawodową i geograficzną płci, polityka publiczna w dobie szybkiego postępu technologicznego powinna opierać się na wiarygodnych prognozach uwzględniających scenariusze dla poszczególnych pokoleń z podziałem na płcie. Podobnie – płeć i wiek nie powinny być pomijane w analizach obciążenia podatkowego.

32. W celu zmniejszenia nierównowagi płci w migracjach oraz nierówności związanych z miejscem zamieszkania należy uwzględnić perspektywę płci przy opracowywaniu strategii przeciw depopulacji wsi. O ile nie poprawią się perspektywy życia na wsi i w małych miastach, kobiety dalej będą wyjeżdżać do miast, a mężczyźni będą pozostawać na wsiach samotnie i na niższym poziomie życia.

33. Warto na koniec zaznaczyć, że skala przedstawionych problemów i narastająca polaryzacja polityczna skłania do przeprowadzenia w jak najbliższej przyszłości o wiele dokładniejszych badań nad perspektywami młodzieży w Polsce, ze szczególnym naciskiem na różnice między płciami.

2
Artykuły publiczne / Współczesne mity o mężczyznach i kobietach
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Administrator dnia 2021-09-16 20:55:52 »
Współczesne mity o mężczyznach i kobietach
3
Artykuły publiczne / Małżeństwo dla kobiety to biznes
« Ostatnia wiadomość wysłana przez male_chauvinist_pig dnia 2021-09-16 17:33:42 »
Małżeństwo dla kobiety to biznes
Maciej G
09-04-2019
Czasami bardzo zły biznes, czasami bardzo dobry, najczęściej przeciętny ale zawsze najlepszy, na jaki ją stać w danym momencie. Jeden z wpisów na blogu pod tytułem „Kobieta nigdy nie będzie cię kochać” wywołał pewne kontrowersje, a niekiedy przejawy niezrozumienia treści wpisu. Pozwalam sobie w związku z tym na uzupełnienie przedstawionych tam myśli. Są one kontekstem zagadnienia, poruszonego w tytule, co nastąpi w dalszej części wpisu.

Kobieta nie „kocha” mężczyzny tak, jak mężczyzna kocha ją. Jest to zasada nie znająca wyjątków. Może darzyć go uczuciem, ale uczucie to nie będzie miłością w takim sensie, w jakim zna je mężczyzna. To, że kobieta nie kocha mężczyzny nie znaczy, że nie może go lubić albo być do niego przywiązaną. Nie znaczy to również, że nie można świetnie bawić się z kobietą. Znaczy to dokładnie i tylko to, co napisałem.

W przypadku mężczyzny, przejawem miłości jest poświęcenie. Mężczyzna oddaje swoje zasoby, swoje terytorium, chroni kobietę i dzieci. Oto rola, którą odgrywa mężczyzna, a która jest przejawem jego miłości do kobiety. Gdy mężczyzna nieświadomy różnicy pomiędzy miłością mężczyzny do kobiety a uczuciem kobiety do mężczyzny ogląda (zapewne z konieczności) film o miłości, albo też czyta powieść, w której wątkiem jest miłość, z reguły ma wówczas kontakt z miłością w wydaniu męskim.

W przypadku kobiety, słowem – kluczem, umożliwiającym zrozumienie, na czym polega „miłość” kobiety, nie jest poświęcenie. Jest nim obecność. Gdy kobieta wybiera jakiegoś mężczyznę na partnera, pierwszym tego przejawem jest seks (z wyjątkiem seksu dla sportu, zemsty czy podobnych incydentalnych przypadków). Innym przejawem kobiecej „miłości” jest dostosowywanie do swoich potrzeb dotychczasowego terytorium mężczyzny. Tzw. gnieżdżenie się kobiety zaczyna się z reguły od pozostawiania szczoteczki do zębów lub pojedynczych części garderoby w domu mężczyzny.

Przejawem typowej kobiecej „miłości” może być również zaborczość i chęć kontrolowania różnych aspektów życia partnera. Takim przejawem może być na przykład ciągłe wysyłanie wiadomości, które mają na celu utrzymanie zainteresowania mężczyzny konkretną kobietą oraz kontrolę tego, kogo on obdarza zainteresowaniem.

Rola mężczyzny w związku polega na tym, że dostarcza on dóbr i usług, chroni i poświęca się. Rola kobiety w związku polega głównie na tym, że obdarza mężczyznę swoją obecnością. „Miłość” kobiety jest bardzo, jak by to ująć, pasywna. Kobieta otrzymuje i w zamian daje swoją obecność.

Jeżeli kobieta ze względu na swoją niską atrakcyjność nie jest w stanie przyciągnąć mężczyzny, który zapewni jej dużo zasobów, wybierze takiego mężczyznę, który zapewni użyteczność, przynajmniej w jakimś stopniu.

Okoliczność, iż mężczyźni i kobiety doświadczają uczucia, które określa się jako „miłość”, w inny sposób i przejawiają je inaczej, nie oznacza, że kobiety są „złe”. Są inne niż mężczyźni.

Prawdziwe niebezpieczeństwo tkwi w tym, iż wielu mężczyzn dokonuje projekcji własnego uczucia, którym obdarzają kobietę i wierzy, iż są obdarzani przez nią takim samym uczuciem, uczuciem związanym z poświęceniem. Owszem, kobieta może się cokolwiek poświęcać ale tylko tak długo, jak będzie przekonana, że jej partner ma zdolność do zaspokajania jej potrzeby.

Problem mają zatem ci mężczyźni, którzy w związku pełnią rolę, opisaną wyżej, a zarazem spodziewają się tego, że kobieta będzie pełnić rolę analogiczną, po czym ich oczekiwania zostają unicestwione przez rzeczywistość.

Czują wtedy zawód, czują się oszukani i narzekają, że nie byli nigdy kochani. Są w błędzie. Nie rozumieli, że kobiety nie są w stanie obdarzyć mężczyzn takim uczuciem, którym obdarzają je mężczyźni, jak również nie rozumieli, że tego rodzaju stan rzeczy jest normalny, zgodny z naturą. Chcieliby, żeby było inaczej. Nigdy tak nie było, nie jest i nie będzie.

Mężczyzna, który chce doznawać satysfakcji, zadowolenia z pozostawania w stałym związku z kobietą musi nie tylko zrozumieć powyższe uwagi na poziomie intelektualnym. Musi je przetrawić i zaakceptować, muszą się one stać częścią jego światopoglądu. W przeciwnym razie życie w związku nie będzie dla niego lekkie.

Powiedzenie „when the going gets tough, the tough get going” oznacza, że jeżeli życie zaczyna być trudne należy stwardnieć. W przypadku kobiety należałoby stwierdzić, że jeżeli związek z mężczyzną zaczyna być dla niej trudny, kobieta, jeżeli tylko może, zostawi tego mężczyznę.

Wcześniej poczyniłem uwagę, iż nieświadomi mężczyźni dokonują projekcji swojej wersji miłości na kobietę. Z kobietami jest podobnie. Projektują swój rodzaj „miłości” na mężczyzn. Dlatego oczekują ciągłego zainteresowania i obecności od mężczyzny. Bo na tym polega ich „miłość”. Brak zainteresowania ze strony mężczyzny i brak jego obecności powoduje, iż kobiety manifestują swoje niezadowolenie na różne sposoby. Wielu mężczyzn miało w życiu do czynienia z kobietą, która próbowała ograniczać jego czas ze znajomymi, kolegami czy rodziną w ten czy w inny sposób, oczekując zainteresowania głównie jej osobą.

Mężczyzna nie ma nic przeciwko spędzaniu przez kobietę czasu z koleżankami ponieważ nie zagrażają one jego sukcesowi reprodukcyjnemu.

W przypadku kobiety, dokonuje ona projekcji własnego uczucia na mężczyznę, oczekuje od niego uwagi i zainteresowania i nie chce aby mężczyzna przeznaczał swoją uwagą i zainteresowanie na kogokolwiek innego poza nią, niezależnie od tego, czy są to kobiety czy mężczyźni.

Ważne, żeby niektórzy mężczyźni zamiast narzekać na kobiety zauważyli, że ani mężczyźni nie są źli, ani też kobiety nie są złe. Złe jest jedynie to, że tego rodzaju wiedza, nie jest powszechna, że buduje się niezgodny z prawdą obraz rzeczywistości w świadomości mężczyzn, którzy nie rozumieją do końca na czym polega związek z kobietą.

Tylko wtedy, gdy rozumie się naturę kobiet można je docenić i nie paść ofiarą niepotrzebnych rozczarowań. Widziałem wielu niedoświadczonych mężczyzn, którzy na pewnym etapie swojego życia odczuwali wielką satysfakcję, płynącą ze związku z kobietą, a potem doznawali równie wielkich rozczarowań tylko dlatego, że nie rozumieli kobiecej natury. Bardzo wielu z nich nosiło w sobie, czasem wiele lat, złość lub nienawiść do kobiet. To nieporozumienie i strata energii. To tak, jakby mieć pretensje do jakiegokolwiek człowieka, że nie ma skrzydeł i nie potrafi latać. Zamiast złościć się i przeżywać rozczarowania, rujnować sobie życie często niemądrymi decyzjami, lepiej wiedzę taką posiadać, nieść ją przez życie i robić to, co się chce, będąc w tą wiedzę wyposażonym.

Kobieta będzie mężczyznę na tyle i tak długo „kochać”, na ile będzie on zaspokajał jej potrzeby. Jest to normalne, powinno być powszechnie wiadome i akceptowane. Tym wszystkim, którzy zadają sobie pytanie „i co z tego” albo „co praktycznego z tego wynika” proponuję doczytać do końca.

Kobieta wybiera sobie na męża najlepszego mężczyznę, na jakiego ją stać. Ocenia, czy taki mężczyzna jest w stanie ją zapłodnić i ile zasobów może jej dostarczyć w trakcie wspólnego życia. Być może w danym momencie jest to jedyny mężczyzna, który się nią interesuje a być może jest jeszcze jedna lub kilka ewentualności, które kobieta rozważy z praktycznego punktu widzenia. Dla kobiety, zwłaszcza dla kobiety żyjącej współcześnie, kwestią najważniejszą, ważniejszą niż jakakolwiek inna (owszem, generalizuję i owszem zdarzają się wyjątki), ważniejszą niż własne dzieci, jest jej własne bezpieczeństwo. Widziałem dziesiątki przypadków, w których kobieta dbając o własne bezpieczeństwo rezygnowała z opieki nad własnym dzieckiem, ponieważ kolidowałoby to z jej własnym komfortem. Brak społecznych czy kulturowych mechanizmów, zabezpieczających przed takim zachowaniem w obecnych czasach powoduje, że przypadki takie są coraz częstsze, a jednocześnie dowodzą, że co do zasady, w hierarchii wartości własne bezpieczeństwo będzie dla kobiety ważniejsze niż cokolwiek innego. Jeżeli kobieta wiąże się, na przykład, ze starym mężczyzną, starszym od niej o trzydzieści, czterdzieści lat, to czyni to wyłącznie dlatego, że taki mężczyzna w jej przekonaniu zapewni jej lepsze, wygodniejsze życie, niż ktoś inny. Jeżeli taki mężczyzna uważa, że pomimo różnicy wieku jest atrakcyjny dla znacznie młodszej kobiety i nie liczy się dla niej wyłącznie to, co może jej dać w sensie materialnym, statusu czy też najogólniej ujmując, aby zaspokoić jej potrzebę posiadania poczucia bezpieczeństwa, mężczyzna taki jest nieświadomy swojej roli w związku. Jeżeli kobieta, która w wieku dwudziestu kilku lat była dość atrakcyjna, zaś w wieku trzydziestu kilku lat spadła do trzeciej ligi i wiąże się wówczas z mężczyzną poczciwym ale nudnym, inteligentnym ale nie błyskotliwym, dość zaradnym ale nie przebojowym, znaczy to tyle, że na więcej ją nie stać.

Kobieta zawsze wybiera takiego mężczyznę do małżeństwa albo do stałego związku, który zarabia więcej niż ona, który ma więcej zasobów niż ona. Na tym właśnie polega hipergamia. Zdarza się również nierzadko, że kobieta wybiera takiego mężczyznę, który dobrze lub bardzo dobrze według niej rokuje na przyszłość, jeżeli chodzi o możliwość pozyskiwania zasobów (czytaj pieniędzy), które będą jej potrzebne. Niektóre kobiety mają bardzo dobrze rozwiniętą zdolność wychwytywania takich właśnie mężczyzn, którzy w momencie nawiązania znajomości niczego nie mają natomiast w miarę upływu czasu budują swoją pozycję finansową i często okazuje się, że budują ją z rozmachem.

Te kobiety, które wybierają nieudaczników życiowych, mężczyzn niezaradnych, wybierają po prostu to, na co je stać. Mężczyzna taki to szczyt aktualnych możliwości danej kobiety jeżeli chodzi o jej zdolność znalezienia partnera.

Wyobraźmy sobie świat, w którym wiedza o tym, że kobieta inaczej „kocha” mężczyznę, niż mężczyzna sobie to wyobraża, jest powszechna. W którym każdy mężczyzna wie, że nie istnieje coś takiego jak miłość romantyczna kobiety do mężczyzny (nie mylić z zauroczeniem), że to uczucie, którym kobieta może darzyć mężczyznę jest na wskroś praktyczne. Czy nie zaoszczędziłoby to lokowania niemożliwych do spełnienia oczekiwań, czy nie zaoszczędziłoby to rozczarowań tak wielu mężczyznom? Tym wszystkim młodym mężom, którzy mają inne zdanie i niewiele doświadczenia życiowego sugeruję dać sobie kilka lat i obserwować to, co się wydarzy. Jest bardzo prawdopodobne, że przyjdzie im zmienić zdanie. Jest również bardzo prawdopodobne, że ich małżeństwo skończy się rozwodem, choć teraz taka wizja przyszłości nie mieści im się w głowie.

Kobiecie zależy na małżeństwie ponieważ kobieta potrzebuje mężczyzny żeby się nią opiekował. Jakkolwiek mocno niektóre kobiety będą temu na zewnątrz zaprzeczać, w głębi ducha wiedzą, że to prawda. Kobieta, sama bez mężczyzny, nie może pełnić w zadowalający sposób roli matki i osoby robiącej karierę. Jeżeli będzie tego próbować, polegnie na obu frontach. Nie będzie w stanie rozwijać się zawodowo ponieważ….dzieci. Będzie kiepską matką bo będzie na tyle zajęta pracą, że nie uda jej się poświęcić wystarczająco dużo czasu na opiekę nad dzieckiem.

Kobieta inteligentna będzie starała się pozyskać możliwie najlepszego dla siebie mężczyznę wówczas, gdy będzie jeszcze młoda i płodna. Mężczyzna im starszy, tym jest w stanie zainteresować sobą więcej kobiet (do pewnego momentu), natomiast w przypadku kobiet, ich wartość na rynku spada proporcjonalnie do wieku. W jaki więc sposób kobieta jest w stanie związać ze sobą mężczyznę i zapewnić sobie, że będzie się on nią zajmował do końca jej życia, podczas gdy jej atrakcyjność spada a atrakcyjność mężczyzny rośnie?

Środkiem do osiągnięcia tego celu jest małżeństwo jako stosunek prawny. Taki, w którym mężczyzna może zostać zmuszony przez państwo do łożenia na kobietę. Z tej przyczyny – wzmocnienia gwarancji na zaspokajanie własnych potrzeb – wiele kobiet ma na pewnym etapie życia, niektóre przez całe życie, obsesję na punkcie wyjścia za mąż. Kobieta, w przeciwieństwie do mężczyzny, dysponuje stosunkowo krótszym czasem aby związać ze sobą mężczyznę. W obecnych czasach dość często kobieta dwudziestokilkuletnia prowadzi rozrywkowy tryb życia, nagle orientuje się, że ma lat trzydzieści kilka i wpada w panikę, ponieważ z roku na rok maleje jej realna szansa na dziecko, a zarazem zmniejsza się w coraz większym tempie jej atrakcyjność fizyczna. Z reguły, kobieta, która przekracza trzydziestkę a tym bardziej sięga czterdziestki i do tej pory nie ma dziecka ani mężczyzny na stałe, ma bardzo duże szanse na to, że nie będzie miała ani jednego, ani drugiego. Wówczas często zadowala się po prostu tym, co jest dostępne. Wie, że wkrótce uderzy z pełną mocą w ścianę czasu i nie będzie wyglądać tak, jak wówczas, gdy miała 25 lat.

Obecnie, główna przyczyna, dla której niektóre kobiety nie chcą wychodzić za mąż na danym etapie swojego życia polega na tym, że wydaje im się, że będzie im lepiej samym niż w małżeństwie. Niektórym kobietom wydaje się również, że podobnie jak w przypadku mężczyzn, ich atrakcyjność będzie do pewnego momentu rosła im starsze będą się stawać. To przekonanie niezgodne z rzeczywistością. Mężczyzna prawie zawsze będzie wolał młodszą kobietą od starszej i jeżeli pozostawić by mu taki wybór, wybierze kobietę młodszą. Jeżeli weźmiemy dwie kobiety o zbliżonej urodzie, inteligencji, poczuciu humoru i innych zaletach, jedna z nich będzie w wieku 25 lat a druga 40, mężczyzna, który chce mieć dzieci, instynktownie ciągnął będzie do kobiety młodszej z tej prostej przyczyny, że daje ona większe prawdopodobieństwo zajścia w ciążę.

Mężczyzna jest zainteresowany w pierwszej kolejności młodą, atrakcyjną kobietą. Części kobiet wydaje się, że brak atrakcyjności lub młodości są w stanie skompensować czymś innym. Na przykład mało atrakcyjnej kobiecie wydaje się, że jeżeli będzie miała udaną karierę zawodową, to w jakiś sposób przyciągnie do siebie atrakcyjnego mężczyznę, który będzie się nią opiekował. Możliwe. Jednak atrakcyjny mężczyzna, który jest zainteresowany posiadaniem potomstwa, będzie szukał szczęścia z młodą i atrakcyjną kobietą.

Każda kobieta, która traktuje otwarcie małżeństwo jak biznes, nie robi z tego tajemnicy, nie próbuje ukrywać jej pod pozorem czegokolwiek innego, powinna być wzorem do naśladowania dla innych kobiet – z korzyścią dla mężczyzny, który jest jej mężem. Dlaczego?

Związek taki usuwa iluzję ze stosunku mężczyzny do kobiety, polegającą na tzw. „prawdziwej miłości”. Prawdziwa miłość brzmi naprawdę pięknie, wzniośle. Piętnaście lat temu, gdybym przeczytał to, co teraz piszę, byłbym oburzony i zły. Lata obserwacji prowadzą jednak, o ile jest to obserwacja uważna, do jednego miejsca. Dla kobiety, związek z mężczyzną, nawet jeżeli jest to przelotna znajomość, jest traktowany jak interes (za wyjątkiem seksu „dla sportu”). Interes, w którym kobieta szuka mężczyzny, który będzie możliwe najlepszym dostarczycielem dóbr i usług. Nie dotyczy to rzecz jasna kobiet bardzo zamożnych, które po prostu nie potrzebują pieniędzy mężczyzny, ale ile takich kobiet jest. Nie należy tego, co napisałem rozumieć w ten sposób, że kobieta w takim związku będzie wyprana z emocji. Przeciwnie, emocje będą zaangażowane ale koniec końców, zawsze chodzi o interes. Interes wyrażający się w tym, by pozyskać mężczyznę, który będzie dać z siebie w stanie maksimum aby zaspokoić na możliwie najwyższym poziomi materialne potrzeby kobiety, ewentualnie potrzeby jej dzieci. Jeżeli mężczyzna zawiedzie w dziedzinie zaspokajania potrzeb materialnych, kobieta zacznie rozglądać się za kimś innym. Przy czym wyjątki jedynie potwierdzają regułę.

Mężczyzna powinien żyć bez fałszywych oczekiwań. Przed zawarciem małżeństwa, co proponowałem w jednym z wcześniejszych postów, mężczyzna i kobieta w odrębnej umowie powinni określić wszelkie wzajemne oczekiwania, dotyczące każdego aspektu ich wspólnego życia. Powinni również określić, niespełnienie których z tych oczekiwań skutkować może rozwodem.

źródło: https://blogdlamezczyzn.pl/post/malzenstwo-dla-kobiety-to-biznes/
4
Artykuły publiczne / Facet to facet ...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Administrator dnia 2021-09-14 21:13:00 »
MGTOW i Redpill przejmują kontrolę nad filozofią mężczyzn


5
Kanały / Warto wiedzieć
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Administrator dnia 2021-06-24 01:20:28 »
... processing
6
Kanały / Facet to facet
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Administrator dnia 2021-06-24 01:19:58 »
... processing
7
Kącik świeżaka i nie tylko / Meżczyźni mężczyznom zgotowali ten los...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Administrator dnia 2021-05-31 07:19:05 »
No to pojechalas xD
Swoja droga to fakt. Zapewne pamietacie moje wypowiedzi na grupie, generalnie mozna je w duzej mierze strescic jednym krotkim zdaniem: "to mezczyzni zgotowali sobie na wlasne zyczenie taki los".... Kobiety jako takie bez uzycia meskich raczek - nie czarujmy sie - gowno by zrobily. Nie wiedzialyby nawet jak. Z jednej strony mamy w zasadzie matriarchat, z drugiej niby oficjalnie patriarchat, ale rzeczywistosc wyglada tak, ze w wielu dzedzinach zycia bez dobrej woli, spoleglowosci i wspolpracy mezczyzn kobiety nie osiagnelyby niczego. Parytety, ulatwienia, pomoc finansowa, bezkarnosc i ogole spoleczne wspolczucie i przyzwolenie na bycie leniwa, klamliwa, rozwiazla, bezradna... dlugo by wymieniac. Ogolnie slodka niewinna nieodpowidzialna mala slaba kobietka (w swoich wlasnych oczach silna i niezalezna -buhahaha), ktora jak zatrzepie rzesami i/lub zrobi z siebie ofiare, to prawie wszystko ujdzie jej na sucho... Ich wymagania i roszczenia generuja takie opary absurdu, ze skutecznie przeslaniaja rzeczywistosc. Rzeczywistosc, ktorej wiele z nich nawet nie widzi. A nawet jak widzi to skutecznie (na wlasny uzytek) ja sobie racjonalizuje i/lub zagina i przycina i modyfikuje w taki sposob, jak jej pasuje. Tu troche klamstwa, tam troche racjonalizacji, doprawic lekko (albo dopierdolic z grubej rury) manipulacja i przemoca i cyk - wlasny uzyteczny "swiatek" gotowy...
Hipokryzja kobiet wali obuchem w leb; ich brak kregoslupa moralnego oraz brak jakichkolwik zasad sa nie do opisania... Empatia ? Romantyzm ? Wspolczucie ? Moralnosc ? Zasady ? Sila ? Konskwencja ? Odpowiedzialnosc za swoje wybory i czyny ? My znamy te pojecia, wiekszosc kobiet nie. Tzn. moze i znaja, ale nie kumaja znacznia tych okreslen...
Nie twierdze, ze wszystkie sa takie, na dodatek wsrod meskiej polowy populacji tez jest mnostwo zjebow - ale podejrzewam, ze tak jak ja, tak i wy znacie kobiety, ktore sie nijak w to nie wpisuja, ale ile ich jest ? Padaja rozne szacunki... 1%... 2%... 5%... Moim zkromnym zdaniem to moze byc cos okolo 1%...
Dodajcie do tego caloksztalt coraz bardziej zjebanego prawa, mowiac wprost antymeskiego... kto to zrobil ? Kobiety ? Nie, to zrobili mezczyzni - a raczej produkty meskopodobne.

Kiedys na grupie (jeszcze 1-szej) popelnilem posta, w ktorym zastanawialem sie, co by sie z nimi stalo, gdyby nagle meska czesc spoleczenstwa odmowila swiadczenia im uslug... Jako gatunek nie przetrwalibysmy, ale jako ludzie tu i teraz - mezczyzni bez kobiet wyzyliby na pewno; kobiety bez mezczyzn ? hahahahahaha
A gdyby tak przestac swiadczyc uslugi i przyslugi na miesiac tylko ? Przestac wspierac, przestac podziwiac i dawac atencje, przestac bialorycerzyc i spernic oraz traktowac zerojedynkowo i typowo transakcyjnie na zasadzie: nie ma zmiluj ? Nie wiem jak tam u was z wyobraznia - w mojej pojawia sie stekanie, wielkie wycie i wszchobecny trzask pekajacych dup :))
Co cieszy (omawialismy juz kilkukrotnie pozytywne jaskolki), to sie powoltku zaczyna dziac. Na tyle zaczyna, ze mialem juz okazje wyrazic nadzieje (jeszcze z dwa lata wczesniej plonna), ze dozyje tych lepszych czasow, a swoje lata juz mam :))) I to nie jest tak, ze ja jestem jakis seksista i nienawidze kobiet. Mysle ze na grupie jestem przejawem tej najbardziej tolerancyjnej meskiej frakcji. Ilez razy prosilem o nie lecenie w skrajnosci - to nigdy nie jest dobre.  Ci z was ktorzy mnie znaja, wiedza, ze tak nie jest. Ja kocham kobiety, uwielbiam wchodzic z nimi w interakcje, jako mezczyzna potrzebuje czasami popierdolic o bzdetach z kobieta. Rozmowa z plcia piekna jest mi niezbedna dla zdrowia psychicznego i rozni sie diametralnie od meskich rozmow. No ale kurwa, umowmy sie - sa granice...

Ide popracowac, nie za bardzo mam czas teraz sie rozpisywac, ale mysle ze dokumkacie sobie reszte - sporo z was jest naprawde myslacymi mezczyzanami :))

I ja tu tylko to zostawie :))




I prosze, nie idzmy ta droga, taki swiat jest nie do przyjecia :))



8
Artykuły publiczne / Feminizacja i rownouprawienie - o co chodzi w tym jebanym cyrku ?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Adolf Jacenty dnia 2021-05-30 21:33:39 »
Slowo na niedziele ? xD



9
Artykuły publiczne / Odp: Sam z wyboru. Mężczyźni wycofują się z rynku matrymonialnego.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Adolf Jacenty dnia 2021-05-01 15:54:27 »
Inny kolega stwierdzil, że - cytuje - "Łączymy się w pary, bo od małego mamy takie wzorce, że tak wypada. Dochodzi też popęd seksualny i fałszywe przekonanie, że związek da nam szczęście. A tak jest w bardzo małym odsetku przypadków. To są wyjątki od reguły. Nasz mózg się do wszystkiego przyzwyczaja i nudzi po jakimś czasie. Haj hormonalny mija i się zaczyna realne życie. Singiel z sukcesem ekonomicznym jak jest świadomy zagrożeń, to wyciąga z kobiet to co najlepsze i nie wchodzi w niekorzystne układy."
10
Artykuły publiczne / Odp: Sam z wyboru. Mężczyźni wycofują się z rynku matrymonialnego.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Adolf Jacenty dnia 2021-05-01 15:53:37 »
Dodatek ode mnie:
I pytanie: co skłania mężczyzn i kobiety do tego, żeby łączyc się w pary ? Wiem, że generalizuję, ale ciężko w poście na necie objąć całościowo tak obszerny temat.
No więc, co sprawia, że mężczyzni poświęcają się aż tak bardzo ? W imie czego ? W sytuacjach, gdy wiadomo, ze kobiety i mężczyźni to ten sam gatunek, ale w rzeczywistości sś bardzo często diametralnie różni ? Fizycznie, umysłowo, emocjonalnie... I nie bez powodu napisałem, że to mężczyżni się poświecaja. Czasami świadomie, czasami bezwiednie. Bo chca, bo takie a nie inne wzorce im "wdrukowano" - motywacja to calkiem obszerny i inny temat. Jakby nie patrzeć, kobiety - jakkolwiek bym niektorych nie lubil i cenil - tego nie robia. Kobiety w relacjach sa do bolu pragmatyczne - prozno by w ich postawach szukac chociazby empatii i romantyzmu :))
Juz czekam az padna zarzuty o mizoginie... Ale z faktami nie sposob dyskutowac, one sa. To nie jest mo wymysl, to wiedza, doswiadczenie z realnego zycia, z realnych sytuacji, podpatrzone u realnych mezczyzn i kobiet. Moznaby tez snuc dywagacje, ze zle trafialem, dziwnych i niereprezentatywnych ludzi poznawalem. Ale coz... gdzie lezy ta granica, poza ktora probkla staje sie istotna staystycznie ? Spotykalem na sieci zdania, ze przeciez nie znam tych seek milionow czy miliardow ludzi; ze kreujac swoje oceny opieram sie na tych pojedynczych tysiacach ludzi, ktorych znam i ze to blad - bo na pewno zaraz obok jest inny tysiac calkiem innych osob. Nasuwa mi sie jedna reflekcja: jak latwo mozna zapdzic sie w umyslowa pulapke xD Idac tokiem myslenia takich ludzi, nie spsob byloby zrobic kompletnie niczego. Bo podstawa tez, ocen, wnioskow bylaby nieprawdziwa, niedokladna, falszywa. No bo przciez sa ci "inni niz wszyscy" xD No comments :))
Strony: [1] 2 3 4